Bohaterowie

wtorek, 30 września 2014

Bo marzeniom trzeba trochę pomóc, same się nie spełnią. '1

----
   Autorka utożsamia się z Asią :)
   A] Asia
   M] Mery
    O] Ola
*M*]Monika

---  2 dni przed koncertem ---
Spacerujemy sobie po Sopocie /początek wakacji/
A] Wiecie, że Kwiat jest już w Trójmieście?
M] Już przyjechał?
Nagle Ola stanęła jak wryta w ziemię.
*M*] Ola gdzie ty się  tak patrzysz?
O]O mój boże! Nie wierze... Patrzcie Dziewczyny! Kwiat! Aaaa!
Matko, faktycznie Kwiat, miała wrażenie jakby moje serce się zatrzymało.
Zaczęłyśmy do niego biec gdy już byłyśmy obok niego szepnęłam cicho:

A]Dawid...
D]Słucham?
Zaczęłyśmy piszczeć nie za bardzo wierząc w to co się dzieje.
Gdy już skończyłyśmy Mery spytała -
M] Możemy prosić o zdjęcia i autografy?
D] Jasne.

Gdy po piętnastu minutach przytulasów, zdjęć, autografów i łez Dawid zapytał się nas :
D] Jak macie na imię?
A] Asia
M] Marysia
*M*] Monika
O] Ola

D] Asia... Masz śliczne oczy.

Czy on naprawdę to powiedział? Nie wierzę...
To co działo się w mojej głowie było nie do opisania.
Po trzech minutach duszącego wręcz płaczu odpowiedziałam zachrypnięta cicho :

A] Dziiii... ękkkuję

Trudno nam było się pożegnać, ale w końcu to musiało nastać.

D] Pa dziewczyny, widzimy się na koncercie.
MY] Pa...

I z piskiem wróciłyśmy do domów...

[Teraz M] to mama]

Ja] Mamo! Mamo!
M] Słucham, co się znowu stało?
Trzesącymi rękami podałam mamie telefon i się rozpłakałam.

M] Niesamowite.

Moja mama w odróżnieniu ode mnie nie była jakoś zbytnio tym przejęta.


----
Krótki rozdział, no trudno.
Następne będą dłuższe. :)
Czytasz=komentujesz















Cześć :)

Cześć :)
Mam na imię Asia.
Jestem z Trójmiasta.
Jestem Kwiatonator.
Ten blog to opowiadanie typu Fan-Fiction.

Jeśli wszedłeś/weszłaś na bloga skomentuj ;3