----
Autorka utożsamia się z Asią :)
A] Asia
M] Mery
O] Ola
*M*]Monika
--- 2 dni przed koncertem ---
Spacerujemy sobie po Sopocie /początek wakacji/
A] Wiecie, że Kwiat jest już w Trójmieście?
M] Już przyjechał?
Nagle Ola stanęła jak wryta w ziemię.
*M*] Ola gdzie ty się tak patrzysz?
O]O mój boże! Nie wierze... Patrzcie Dziewczyny! Kwiat! Aaaa!
Matko, faktycznie Kwiat, miała wrażenie jakby moje serce się zatrzymało.
Zaczęłyśmy do niego biec gdy już byłyśmy obok niego szepnęłam cicho:
A]Dawid...
D]Słucham?
Zaczęłyśmy piszczeć nie za bardzo wierząc w to co się dzieje.
Gdy już skończyłyśmy Mery spytała -
M] Możemy prosić o zdjęcia i autografy?
D] Jasne.
Gdy po piętnastu minutach przytulasów, zdjęć, autografów i łez Dawid zapytał się nas :
D] Jak macie na imię?
A] Asia
M] Marysia
*M*] Monika
O] Ola
D] Asia... Masz śliczne oczy.
Czy on naprawdę to powiedział? Nie wierzę...
To co działo się w mojej głowie było nie do opisania.
Po trzech minutach duszącego wręcz płaczu odpowiedziałam zachrypnięta cicho :
A] Dziiii... ękkkuję
Trudno nam było się pożegnać, ale w końcu to musiało nastać.
D] Pa dziewczyny, widzimy się na koncercie.
MY] Pa...
I z piskiem wróciłyśmy do domów...
[Teraz M] to mama]
Ja] Mamo! Mamo!
M] Słucham, co się znowu stało?
Trzesącymi rękami podałam mamie telefon i się rozpłakałam.
M] Niesamowite.
Moja mama w odróżnieniu ode mnie nie była jakoś zbytnio tym przejęta.
----
Krótki rozdział, no trudno.
Następne będą dłuższe. :)
Czytasz=komentujesz
Ciekawie się zaczyna. Będę czytać dalej! Kiedy następny? :D
OdpowiedzUsuńDo końca tygodnia powinien być :)
UsuńZapraszam do mnie http://beautiful-life-kwiatkowski.blogspot.com i przy okazji fajnie się zaczyna może być fajnie pisz dalej <3
OdpowiedzUsuńZnalazłam twojego bloga już jakiś czas wcześniej. Super się zapowiada ;)
Usuń